Aktualności

Relacja z Wycieczki do Zakopanego

2013-06-23 13:08:21, komentarzy: 0

W piątkowy poranek równo o 6:30 w Ropie cała ekipa stawiła się na miejscu zbiórki. Droga do Zakopanego minęła bardzo szybko, przed 10:00 byliśmy na miejscu. Szybko ruszyliśmy do schroniska młodzieżowego w którym się zatrzymaliśmy, aby zostawić bagaże. Następnie cała grupa zapakowała się w busa do Kuźnic, skąd mieliśmy wyruszyć w pieszą wędrówkę w góry.

 

Po zakupieniu biletów TPN rozpoczął się marsz na górę. Początek szlaku biegł przez las, który później zanikał, a szlak wychodził na odkryty teren zwany Skupionym Upłazem.  Pogoda dopisała więc mogliśmy podziwiać wspaniałą panoramę Zakopanego, Giewont, górną stacje kolejki na Kasprowy Wierch, a w oddali Babia Górę.

 

W Karczmisku zrobiliśmy krótki postój, a następnie szeroka droga ruszyliśmy do schroniska. W czasie marszu mogliśmy zobaczyć takie szczyty jak: Granaty, Kozi Wierch, Świnica, Kościelec oraz Kasprowy Wierch. W drodze do schroniska mijaliśmy również bacówki w tym także Centralny Ośrodek Szkolenia PZA ''Betlejemka''.  Kilka minut później byliśmy już w Murowańcu. Szybki posiłek i odpoczynek był nagroda za dojście na górę.

Niestety tylko kilka osób zdecydowało się ruszyć dalej na wycieczkę do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Szkoda, bo kto był ten wie, że widoki i bliskość gór wynagradzają ten niewielki trud.

 

Na drogę powrotną wybraliśmy żółty szlak  prowadzący przez Dolinę Jaworzynki. Większość osób trochę narzekała na bolące nogi, więc schodziliśmy powoli. Czas przejścia szlaku i tak był bardzo dobry. O godzinie 17:30 zameldowaliśmy się w Kuźnicach i zjechaliśmy busem do schroniska.

 

Prysznic, zakupy w pobliskim sklepie, przygotowywanie sałatki owocowej i olbrzymie żeberka w niedalekiej pizzerii – tak minął Nam wieczór. Po kolacji podsumowaliśmy miniony dzień oraz przedstawione zostały plany na kolejny. Mimo wielu wrażeń i zmęczenia po wycieczce, niemal Wszyscy mieli problem z zaśnięciem ;)

 

Kolejny dzień zaczął się wcześnie, bo już o 6:00. Śniadanie, uprzątnięcie pokoji, pakowanie i pozostawienie rzeczy w przechowalni, tak minęły Nam 3 godziny. Gdy już byliśmy gotowi pieszo przeszliśmy na plac pod Gubałówka skąd kolejką linowo – terenową wyjechaliśmy na szczyt. Tam czekała na Nas kolejna atrakcja w postaci parku linowego Adventure Park Przygody Gubałówka. Profesjonalni instruktorzy wyjaśnili Nam co to lonża, uprząż, oraz jak ich używać by być bezpiecznym w parku. Myślę że każdy znalazł coś dla siebie, a było w czym wybierać: park linowy junior oraz duży, 350 m tyrolka, skok z 14 m wieży oraz ścianka wspinaczkowa.

 

W parku spędziliśmy 2,5 h. Stamtąd już pieszo do kolejki, zjazd  i zakupy na placu pod Gubałówką. Spora część grupy poszła na obiad, a kto nie miał ochoty zaliczył spacer po Krupówkach i najlepsze lody na całym Podhalu. Okazało się również, że peleryny przeciwdeszczowe nie przyjechały z Nami na darmo. Zaraz po obiedzie zabraliśmy bagaże i punkt 14:50 wyjechaliśmy w drogę powrotną. O 17:50 w Ropie zakończyliśmy wycieczkę.

 

Mam nadzieję, że każdy uczestnik wywiózł miłe wspomnienia i chociaż część wróci jeszcze w to piękne miejsce jakim są Tatry.

 

Zapraszam również do obejrzenia galerii zdjęć z wyjazdu. Trochę ich jest bo ponad 170 więc zarezerwujcie sobie więcej czasu. Klik, klik:TUTAJ

« powrót

Dodaj nowy komentarz

Kreator stron www - szybka strona internetowa